Zaskakująco normalny

Audi zaprezentowało trzecią generację modelu Q7, który stał się jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie samochodów w historii marki. Mimo dynamicznego rozwoju elektromobilności niemiecki producent postawił na sprawdzone rozwiązania – na początku sprzedaży model będzie oferowany z silnikiem wysokoprężnym V6 wspieranym przez układ miękkiej hybrydy. Nowość zastępuje generację, która utrzymała się na rynku przez ponad dekadę.

Stylistyka nowego Q7 została utrzymana w aktualnym języku projektowym Audi. SUV otrzymał dwupoziomowe reflektory micro-LED, tylne lampy OLED zdolne do wyświetlania różnych grafik oraz pierwszy na świecie system projekcji kierunkowskazów na nawierzchnię drogi. Klienci będą mogli wybierać spośród obręczy kół o średnicy do 23 cali, a także skorzystać z automatycznych drzwi i szerokiego pakietu systemów wspomagających kierowcę, w tym samouczącego się asystenta parkowania.

Wnętrze w pełni odpowiada statusowi flagowego modelu. Już w standardzie znalazły się trzy ekrany OLED, asystent głosowy oparty na technologii ChatGPT oraz rozbudowane usługi online. Na liście wyposażenia opcjonalnego znajdują się elektrochromatyczny dach panoramiczny, system audio Bang & Olufsen o mocy 1360 W oraz szerokie możliwości personalizacji kabiny. Po raz pierwszy w historii modelu dostępna będzie również sześciomiejscowa konfiguracja z oddzielnymi fotelami w drugim rzędzie.

Pod maską nowego Audi Q7 pracują 3,0-litrowe turbodiesle V6 o mocy 245 lub 299 KM, wspomagane przez 48-woltowy układ hybrydowy. Współpracują one z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów oraz napędem quattro. Na rynku północnoamerykańskim dostępne będą także silniki benzynowe o mocy sięgającej 600 KM. Produkcja modelu już ruszyła w Bratysławie, a ceny w Europie startują od 87 900 euro.