Wesoły van

Volkswagen kontynuuje rozwój gamy Transportera T7, który zadebiutował półtora roku temu jako techniczny krewniak Forda Transit Custom. Skoro bliźniaczy model Forda od dawna oferowany jest w sportowej wersji MS-RT, teraz także niemiecki van doczekał się usportowionej odmiany. Nowość otrzymała tradycyjną dla marki nazwę Sportline i stawia na bardziej dynamiczny charakter bez ingerencji w mechanikę.

Z zewnątrz Transporter Sportline wyróżnia się nowym zderzakiem z powiększonym wlotem powietrza, czarnymi błyszczącymi akcentami wokół grilla oraz czerwoną listwą między reflektorami w stylu GTI. Profil podkreślają nakładki na progi i 19-calowe felgi, a z tyłu znalazły się przeprojektowany zderzak, dzielony spojler i firmowy emblemat wersji. Całość uzupełniają matrycowe reflektory IQ Light oraz sprężyny Eibach obniżające prześwit o 29 mm.

Również wnętrze zyskało sportowe akcenty. Kabinę wyposażono w nowe fotele obszyte ekoskórą z czerwoną nicią, podświetlane metalowe nakładki progowe, skórzaną kierownicę z podgrzewaniem oraz wykładzinę podłogową. Na liście wyposażenia znalazły się także kamera cofania, bezkluczykowy dostęp i dodatkowe elementy komfortu, wcześniej niespotykane w użytkowym vanie.

Pod względem technicznym gama pozostała bez zmian: do wyboru są silniki Diesla o mocy 110 i 150 KM, hybryda plug-in o mocy systemowej 232 KM oraz trzy wersje elektryczne. Dodatkowo zaprezentowano jubileuszową edycję Sportline 75 oraz bardziej przystępną odmianę Commerce Pro S. W Wielkiej Brytanii ceny Transportera Sportline zaczynają się od 62 752 funtów, co podkreśla jego status najbardziej efektownej wersji w ofercie.