Reinkarnacja

Opel ujawnił Corsa Electric GSE – „naładowaną” wersję kompaktowego elektrycznego hatchbacka. Nowość jest drugim modelem z oznaczeniem GSE i kontynuuje ideę elektrycznych „gorących” wersji marki, nawiązując do dziedzictwa Corsy GSi z 1988 roku, od której zaczęła się historia hot hatchy Opel w segmencie B.

Stylistyka stała się wyraźnie bardziej agresywna: przeprojektowane zderzaki z wyrazistymi „kłami”, 18-calowe felgi w czarno-białym wzorze z żółtymi zaciskami hamulcowymi, czarne błyszczące nakładki na nadkolach oraz kontrastowy dach i lusterka. Jednocześnie zabrakło charakterystycznej dla topowych wersji kontrastowej maski.

Wnętrze otrzymało sportowe fotele obszyte alcantarą z kratkowanym wzorem, żółte akcenty oraz aluminiowe pedały. Na wyposażeniu znajduje się 10-calowy ekran multimediów, podgrzewane fotele i kierownica, bezkluczykowy dostęp oraz możliwość ładowania urządzeń zewnętrznych. Zmodyfikowano również podwozie: wzmocnione amortyzatory i stabilizatory, mechanizm różnicowy Torsen oraz układ hamulcowy Alcon z czterotłoczkowymi zaciskami.

Pod względem technicznym Corsa GSE ma silnik elektryczny o mocy 281 KM i 345 Nm momentu obrotowego, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,5 sekundy. W trybie Sport dostępna jest pełna moc, w Normal – 231 KM, a Eco ogranicza prędkość maksymalną do 150 km/h. Akumulator ma pojemność 54 kWh. Premiera odbędzie się w Paryżu, a sprzedaż ruszy pod koniec roku, przy cenie około 40 000 euro.