Pod napięciem

Land Rover zaprezentował długo wyczekiwanego Range Rovera Electric, zapowiedzianego jeszcze w 2021 roku. Z zewnątrz samochód elektryczny niemal nie różni się od standardowego Range Rovera: zmieniono osłonę chłodnicy i wzór felg, a poprawiona aerodynamika pozwoliła obniżyć współczynnik Cd do 0,29. Dostępne będą wersje standardowa i przedłużona o długości odpowiednio 5052 i 5252 mm.

We wnętrzu znalazły się 13,7-calowy zestaw wskaźników oraz 13,1-calowy ekran systemu multimedialnego. Wersja elektryczna otrzymała dodatkowe funkcje, w tym prognozowanie zasięgu z wykorzystaniem AI. Wzmocniona izolacja akustyczna pozwoliła obniżyć poziom hałasu o 7 dB w porównaniu z odmianą V8.

Dwa silniki elektryczne rozwijają łącznie 550 KM i 850 Nm. Przyspieszenie do 97 km/h zajmuje 4,3 s. Akumulator o pojemności 118,5 kWh zapewnia do 600 km zasięgu według WLTP. Architektura 800 V umożliwia ładowanie z mocą 350 kW – uzupełnienie energii od 10 do 80% trwa 22 minuty.

Range Rover Electric zachował terenowe możliwości modelu: pneumatyczne zawieszenie, skrętną tylną oś oraz zdolność pokonywania brodów o głębokości do 900 mm. Produkcja ruszyła już w Solihull. W Wielkiej Brytanii ceny elektrycznego Range Rovera zaczynają się od 154 tys. funtów.