Magma nadchodzi

Marka premium Genesis szykuje się do wielkiego przełomu. Zaprezentowany jesienią koncepcyjny supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem Magma GT okazał się czymś więcej niż tylko pokazowym projektem – firma rozpoczęła już wstępne prace nad wersją seryjną, która ma zadebiutować przed końcem dekady. Co więcej, model stanie się fundamentem rozwoju sportowej submarki Magma.

Zdaniem głównego dyrektora kreatywnego Luc Donckerwolke to właśnie Magma GT może ostatecznie ugruntować pozycję marki w segmencie prawdziwego luksusu. Stylistyka wciąż jest dopracowywana – koncept uznano za zbyt zachowawczy. Wersja produkcyjna ma być bardziej odważna i emocjonalna, zgodna z ambicjami producenta.

Szczegóły techniczne pozostają tajemnicą, jednak oczekuje się aluminiowego monokoku oraz podwójnie doładowanego silnika V8 3.2, opracowanego na bazie jednostki hipersamochodu Genesis GMR-001. Platforma ma pozostać aktualna przez 14 lat, a rentowność zapewni regularne wprowadzanie nowych odmian, w tym homologacja do klasy GT3 i sprzedaż wyczynowych aut zespołom prywatnym.

Magma GT stanie się flagowym modelem nowej linii, a w przyszłości usportowione wersje pojawią się w gamie każdego modelu Genesis. Równolegle marka stawia na hybrydyzację całej oferty i do 2030 roku planuje zwiększyć globalną sprzedaż do 330 tysięcy aut rocznie, wyraźnie wzmacniając pozycję nie tylko w Ameryce Północnej, lecz także w Europie.