Król pick-upów

Firma GMC oficjalnie zaprezentowała pick-upa Sierra szóstej generacji — bardziej luksusowego krewniaka niedawno przedstawionego Chevrolet Silverado. Nowy model otrzymał całkowicie przeprojektowaną stylistykę: charakterystyczny, masywny grill stał się bardziej kompaktowy, natomiast nadwozie zyskało ostrzejsze linie, dzięki czemu auto wygląda jeszcze bardziej agresywnie i nowocześnie.

Szczególną uwagę przyciąga terenowa wersja AT4X, przygotowana do jazdy w najtrudniejszych warunkach. Taki pick-up wyposażono w wzmocnione zderzaki, osłony podwozia, 35-calowe opony Goodyear Wrangler Territory MT, zwiększony o 51 mm prześwit, elektroniczne blokady dyferencjałów oraz zaawansowane amortyzatory Multimatic Jounce Control. W praktyce Sierra AT4X staje się pełnoprawnym fabrycznym autem terenowym.

Wnętrze modelu przeszło prawdziwą cyfrową rewolucję. W bogatszych wersjach łączna przekątna ekranów sięga aż 60 cali: cyfrowe zegary, duży ekran systemu multimedialnego, osobny wyświetlacz dla pasażera, wyświetlacz head-up oraz cyfrowe lusterko wsteczne. Co istotne, inżynierowie zachowali fizyczne przyciski sterowania — zgodnie z oczekiwaniami tradycyjnych klientów segmentu dużych amerykańskich pick-upów.

Pod maską pojawią się nowe wolnossące jednostki V8 o pojemności 5,7 oraz 6,6 litra, choć ich parametry techniczne pozostają na razie tajemnicą. W gamie pozostaną także 2,7-litrowy TurboMax oraz wysokoprężny Duramax 3.0. Wszystkie wersje otrzymają 10-biegową automatyczną skrzynię biegów, a pełna premiera modelu odbędzie się jeszcze przed końcem roku. W GMC są przekonani, że nowa Sierra może wyznaczyć nowy standard w segmencie pełnowymiarowych pick-upów.