Czarny koń

Ford Mustang GTD, zaprezentowany latem 2023 roku, szybko stał się ikoną ekstremalnego wydania Mustanga — pod koniec 2024 roku ustanowił rekord Nürburgringu wśród amerykańskich samochodów. Cena od 325 tysięcy dolarów oraz limitowana produkcja sprawiły jednak, że model ten pozostał poza zasięgiem większości fanów marki. Teraz Ford proponuje bardziej przystępną alternatywę — Mustanga Dark Horse SC, który przejął część technologii flagowej wersji.

Nowość wyróżnia się znacznie bardziej agresywną stylistyką niż standardowe odmiany. Zmienione zderzaki, powiększone wloty powietrza oraz rozbudowany tylny dyfuzor podkreślają torowy charakter auta. Opcjonalny pakiet Track Pack obejmuje karbonowe felgi, półslicki Michelin Pilot Sport Cup 2 R oraz ulepszoną aerodynamikę. Wentylowana aluminiowa maska poprawia chłodzenie, a masywne tylne skrzydło zapewnia do 281 kg docisku przy prędkości 290 km/h.

Wnętrze zaprojektowano z myślą o sportowych wrażeniach: alcantara, włókno węglowe oraz opcjonalne fotele Recaro. W przypadku pakietu Track Pack tylna kanapa ustępuje miejsca lekkiej półce, co pozwala obniżyć masę pojazdu o około 68 kg. Całość uzupełniają karbonowo-ceramiczne hamulce Brembo, kute elementy zawieszenia oraz nowe amortyzatory MagneRide.

Pod maską pracuje doładowany mechanicznie silnik V8 5.2 zapożyczony z wersji GTD, współpracujący z siedmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową Tremec, choć jego dokładna moc nie została jeszcze ujawniona. W przeciwieństwie do GTD, Dark Horse SC zachowuje klasyczny układ napędowy bez konfiguracji transaxle. Ceny nie są jeszcze znane, jednak sprzedaż w USA ruszy wiosną, a pierwsze dostawy zaplanowano na lato.