Chiński cud

Mercedes-Benz kontynuuje realizację strategii ożywienia sprzedaży swoich modeli elektrycznych, integrując je z gamą popularnych wersji spalinowych. Kolejnym krokiem jest sedan Mercedes-Benz C-Class electric, który nie zastąpi, lecz uzupełni klasyczną „C-klasę” z silnikiem spalinowym. Takie podejście ma ułatwić klientom przejście na napęd elektryczny bez rezygnacji ze znanego formatu i prestiżu.

Nowość została zbudowana na platformie MB.EA, znanej już z modelu Mercedes-Benz GLC with EQ Technology. Elektryczny sedan otrzymał nadwozie typu fastback o poprawionej aerodynamice (Cx 0,22), podświetlany grill oraz charakterystyczną sygnaturę świetlną LED. Jednocześnie auto jest wyraźnie większe od spalinowego odpowiednika, co przełożyło się na lepszą przestrzeń we wnętrzu i wyższy komfort podróżowania.

Wnętrze kontynuuje cyfrową filozofię marki: w topowych wersjach oferuje system Hyperscreen z jednolitym 39-calowym ekranem, a w tańszych wariantach Superscreen z trzema osobnymi wyświetlaczami. Wykończenie obejmuje zarówno skórę, jak i materiały wegańskie, a na liście opcji znajdują się panoramiczny dach, system audio Burmester oraz zaawansowany wyświetlacz przezierny. Samochód jest też cichszy i bardziej praktyczny, oferując dwa bagażniki.

Na start model C 400 4Matic electric otrzyma dwa silniki o łącznej mocy 489 KM i 800 Nm, baterię 94 kWh oraz zasięg do 762 km. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4 sekundy, a szybkie ładowanie pozwala uzupełnić energię na 325 km w 10 minut. Głównym rywalem będzie BMW i3 nowej generacji, a w przyszłości gamę uzupełnią kolejne warianty napędowe.